Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
PRAWO OSIEDLA SZCZURÓW ||rodział 5: Matematyka|| [Rozmiar: 47590 bajtów]
|główna|ulubiony|3681|
2011 *X* *VIII* *IV* *III* 2010 *XI* *VII* *VI* *V* *IV* *II* *I* 2009 *XII* *II* *I* 2008 *XII* *XI* *X* *IX* *VII* *VI* *V* *IV* *III* *II*

PRAWO OSIEDLA SZCZURÓW ||rodział 5: Matematyka||

Marek rozejrzał się po korytarzu, niemal cały był pomalowany turkusową farbą olejną. Nadeszedł ten dzień. Marek dość niepewnie zmierzał pod salę numer 204, pierwsza lekcja - matematyka. Szkoła, w której teraz przebywał była dość duża: 3 piętra, długie korytarze, dzisiątki sal na każdym piętrze. Była kolejną pamiątką po SS-manach.
Markowi wkońcu udało się odnaleść dźwi do poszukiwanego pomieszczenia. Drzwi były stare, pomalowane na biało. U dołu tych wrót były wyryte napisy uczniów, z numerka sali ktoś oderwał '0', tak więc zostało tylko 2 4. Marek usiadł pod salą na podłodze. Rozejrzał się w około. W szkole było prawie pusto, gdzieś tam dalej siedziały 2 osoby i kilka innych przechadzało się po korytarzu.
Po 5-ciu minutach pod salę 204 pod salę podeszły 4 osoby. Wszyscy byli nie wyspani. Usiadli koło Marka niezwracając na niego uwagi. Usiedli, podparli się o ściane i zasneli. Ubudził ich dopiero dzwonek. Powoli wstali, weszli do klasy i zajeli swoje miejsca. Marek bez słów usiadł w ostatnim rzędzie. Z przody stał tęgi mężczyzna. On był odpowiedzialny za nauczanie tej klasy matematyki.
- Dzień Dobry- powiedział głośno. Lecz klasa niezaregowała. Powtórzył to samo tylko dwukrotnie głośniej.
- Zamknij się psie - powiedział jeden z uczniów - niewidzisz, że śpie?
- Chcesz dostać uwagę? - zapytał nauczyciel - a może od razu do dyrektora?
- Bujaj się pan z tym dyrektorem - odpowiedział inny uczeń, który wyłożył się na ławce.
- Gnojki, ja się z wami policze - odpowiedział. Co tydzień tak wyglądał początek poniedziałkowych lekcji. Faktem było, że uczniowie 3f w najzwyklejszy sposób lekceważyli pana Grzybczyka, ich nauczyciela matematyki. Pan Grzybczyk nie potrafił sobie radzić z uczniami, w wyniku tego swoją frustracje wyładowawał na żonie i dzieciach, które chodziły jeszcze do podstawówki. Czasami równierz znajdywał sobie w szkole kozły ofiarne.
Matematyk spojrzał na Marka, po czym otworzył dziennik. Czytał nazwiska uczniów, lecz nikt się nie zgłaszał, nawet Ci, którzy byli tam obecni. Ostatnim wyczytanym był Marek.
- Kudłaciński! - zawołał pan Grzybczyk.
- Obecny - odpowiedział posłusznie marek.
- To dobrze, zostaniesz po lekcji.


Kudłaty|7/06/2008 23:09:57|Powrót|kom

Kadr

O Boże... - powiedział nietoperz, nie wiadomo czemu mając ochotę się roześmiać.
Bossskie. Chociaż niesprawiedliwe. Dla Marka.

Nietoperz chce więcej ^^


9/06/2008 10:53:00|brak www|83.238.229.52|


23099

Stworzono przez Dża