Niewierzący pojeb zdolny do częstych upadków i łamania własnej moralności.
Czym to uwarunkowane? Egocentryzmem? Wrażliwością? Biernością?
Dążenie do nieuchwytnej idealności?
Może to wina wychowania?
Pocieszenie tylko wśród nielicznych przyjaciół i w tych o to próbach literackich.